Autorka opisuje macierzyństwo jako nieustanny występ – rozgrywający się w przychodniach, szkołach, na ulicy i w domach – podczas którego kobiety mają być jednocześnie czułe i wymagające, kompetentne i bez roszczeń, obecne, ale niewidzialne. Pokazuje, jak instytucje, język i obyczaj uczą je zarządzać emocjami, tłumić gniew i wstyd, żeby system mógł działać bez zakłóceń.
Ta piękna i melancholijna książka jest próbą ocalenia pamięci o miejscach i zamieszkujących je ludziach. Jest też gestem oporu wobec izraelskiej okupacji, która chce usunąć Palestyńczyków z ziemi między Rzeką a Morzem i wymazać ich historię.
To książka zarówno dla tych, którzy nigdy nie interesowali się ekonomią, jak i dla tych, którym wydawało się, że o gospodarce wiedzą już wszystko. To żywa opowieść o pieniądzach (także tych z kamienia, miedzi i ptasich piór) oraz o ich uwikłaniu w politykę.
Dlaczego pierwsze ciasta w proszku nikomu nie przypadły do gustu i co spowodowało, że w końcu odniosły globalny sukces? Czy zwyczajny uchwyt na kubek sprawił, że niektóre samochody lepiej się sprzedawały? I z jakiego powodu gałki oraz przyciski są lepsze od ekranów dotykowych? Ładne rzeczy działają lepiej, lepiej się też sprzedają. Idzie jednak o coś więcej niż tylko o estetykę. Norman pokazuje, w jaki sposób rozmaite aspekty ludzkiej psychiki wpływają na nasz stosunek do przedmiotów, i uczy, jak możemy – projektanci i użytkownicy – stworzyć jak najbardziej sprzyjające nam otoczenie.